Dlaczego Shih Tzu często ma łzawiące oczy i brązowe zacieki pod oczami

0
25
Rate this post

Spis Treści:

Dlaczego oczy Shih Tzu są tak wrażliwe – kilka słów o rasie

Budowa głowy i oka Shih Tzu a skłonność do łzawienia

Shih Tzu należy do ras brachycefalicznych, czyli krótkoczaszkowych. Oznacza to szeroką, skróconą kufę, spłaszczony pyszczek i stosunkowo płytkie oczodoły. Efekt? Gałki oczne są duże, wypukłe i bardziej „wystawione” na świat. Taka uroda sprawia, że spojrzenie Shih Tzu jest wyjątkowo słodkie, ale jednocześnie oczy są bardziej narażone na podrażnienia, urazy i wysychanie powierzchni rogówki.

Przez płytkie oczodoły powieki nie zawsze idealnie „zamykają” oko, a film łzowy szybciej odparowuje. Organizm próbuje to nadrobić, produkując więcej łez – stąd częste łzawienie. U wielu Shih Tzu widać też delikatne odsłonięcie twardówki (białej części oka) po bokach – to dodatkowo sprzyja przesuszeniu i reaktywnemu łzawieniu.

Do tego dochodzi obfite owłosienie na pysku. Sierść rośnie gęsto wokół oczu, na kufie i w grzywce. Jeśli włosy nie są odpowiednio przycinane lub upinane, bardzo łatwo wpadają do oczu i mechanicznie je drażnią. Każdy taki kontakt włosa z powierzchnią rogówki oznacza mikropodrażnienie, które może wywołać odruchowe łzawienie i zaczerwienienie.

Co jest normą, a co sygnałem problemu

U Shih Tzu lekkie, okresowe łzawienie można uznać za coś zbliżonego do normy rasowej. Delikatne „cienie” pod oczami, lekko wilgotna sierść zaraz pod kącikiem – zwłaszcza po spaniu, po spacerze w wietrzny dzień czy po zabawie w kurzu – zwykle nie oznaczają choroby. Oczy są wtedy przejrzyste, białka nie są intensywnie zaczerwienione, a pies zachowuje się normalnie.

Niepokojące jest natomiast, gdy:

  • okolica pod oczami jest stale mokra, a sierść wręcz klejąca,
  • pojawiły się wyraźne brązowe lub rudawe zacieki, coraz szersze i ciemniejsze,
  • oczy są przymrużone, czerwone lub opuchnięte,
  • wydzielina z oczu jest gęsta, śluzowa, żółtawa lub zielonkawa,
  • pies często drapie okolice oczu, ociera się pyskiem o meble, posłanie czy dywan.

W takich sytuacjach mówimy już nie o „uroku rasy”, ale o sygnale, że w oku lub jego okolicy rozwija się problem, który powinien ocenić lekarz weterynarii – najlepiej z doświadczeniem w okulistyce.

Przykłady z życia: kiedy to jeszcze uroda, a kiedy kłopot

Dobrym obrazem normy jest młody Shih Tzu o jasnej sierści, u którego po drzemce widać drobne, delikatne zacieki w wewnętrznym kąciku oczu. Wystarczy przetrzeć okolicę gazikiem zwilżonym solą fizjologiczną, a futro wysycha i nie zostaje rdzawy kolor. Pies nie mruży oczu, nie drapie pyska – funkcjonuje zupełnie normalnie.

W kontrze stoi Shih Tzu z permanentnie mokrym pyszczkiem, u którego futro poniżej oczu jest zawsze ciemne, zbite i o nieprzyjemnym zapachu. Sierść bywa miejscami „łysa”, skóra zaczerwieniona, a pies często trze pyszczek o dywan. To najczęściej kombinacja nadmiernego łzawienia, słabej higieny, podrażnienia skóry oraz – niekiedy – wtórnego stanu zapalnego lub zakażenia bakteryjnego albo drożdżakowego.

Mechanizm łzawienia i powstawania brązowych zacieków – co się właściwie dzieje

Jak powstają łzy i dokąd powinny odpływać

Łzy u psa produkują gruczoły łzowe oraz gruczoły dodatkowe, m.in. w obrębie trzeciej powieki. Ich zadaniem jest nawilżanie i ochrona powierzchni oka: rogówki i spojówki. Film łzowy rozprowadza się po oku przy każdym mrugnięciu – czyści, odżywia, zawiera substancje o działaniu przeciwbakteryjnym.

W prawidłowych warunkach nadmiar łez odpływa przez punkty łzowe – małe otworki widoczne na brzegach powiek w wewnętrznych kącikach oczu. Stamtąd łzy płyną korytarzykiem (kanalikiem łzowym) do worka łzowego, a następnie przewodem nosowo-łzowym do nosa. Dlatego u zdrowego psa łzy nie spływają po sierści, ale „znikają” w nosie – często pies zwyczajnie je połyka razem ze śliną.

Gdy łez jest za dużo albo odpływ jest utrudniony, mechanizm przestaje działać jak należy. Kanaliki nie „przerabiają” całej produkowanej ilości, więc łzy przelewają się przez brzeg powieki i zaczynają spływać po sierści na policzkach, tworząc tzw. tear stains, czyli znane wszystkim właścicielom Shih Tzu ścieżki łzowe.

Skąd bierze się rdzawy lub brązowy kolor zacieków

Łzy nie są tylko wodą. Zawierają m.in. porfiryny – naturalne związki chemiczne powstające w organizmie podczas przemian hemoglobiny. Porfiryny znajdują się w łzach, ślinie, a także w moczu. Gdy łzy trafiają na sierść i dłużej na niej pozostają, porfiryny zaczynają się utleniać pod wpływem powietrza i światła. Wtedy pojawia się charakterystyczny rdzawo-brązowy kolor.

Im więcej łez i im dłużej sierść pozostaje mokra, tym intensywniejsze i ciemniejsze stają się brązowe zacieki pod oczami psa. U niektórych Shih Tzu mają one wręcz kolor głębokiej miedzi, a futro w tym miejscu staje się szorstkie, zbite i podatne na kołtunienie.

Dodatkowo w ciepłym, wilgotnym środowisku pod okiem świetnie rozwijają się bakterie i drożdżaki. To one mogą nadawać sierści nieprzyjemny zapach, jeszcze bardziej przebarwiać włosy i podrażniać skórę. Błędne koło się zamyka: łzy – wilgoć – drobnoustroje – stan zapalny – jeszcze więcej łez.

Dlaczego jasne Shih Tzu „wyglądają gorzej”

U psów o ciemnym umaszczeniu ścieżki łzowe często pozostają prawie niezauważalne. Zacieki są, ale „giną” w kolorze futra. Tymczasem biały, kremowy lub jasny Shih Tzu bardzo szybko pokazuje każdy nadmiar łez: nawet niewielka ilość porfiryn daje zdecydowany rudy lub brązowy odcień na włosie.

Dlatego właściciele jasnych Shih Tzu częściej mają wrażenie, że „coś jest nie tak”, nawet jeśli ilość łez mieści się jeszcze w granicach normy. Estetyka to jedno, ale nie wolno bagatelizować tego, że widoczny zaciek to znak, że sierść jest regularnie mokra. Dłuższe utrzymywanie się wilgoci zawsze zwiększa ryzyko problemów skórnych – niezależnie od koloru futra.

Shih Tzu z pudełkiem w serduszka siedzący na kanapie w domu
Źródło: Pexels | Autor: Helena Lopes

Najczęstsze przyczyny łzawiących oczu u Shih Tzu

Przyczyny mechaniczne – włosy, rzęsy, drobinki kurzu

Najbardziej prozaicznym, a jednocześnie bardzo częstym powodem tego, że łzawiące oczy Shih Tzu zaczynają przeszkadzać psu i opiekunowi, są powtarzające się podrażnienia mechaniczne.

Do tej grupy należą przede wszystkim:

  • włosy z grzywki wpadające do oka – szczególnie u psów, którym nie spina się regularnie grzywki lub robi się to niedbale, tak że pojedyncze kosmyki nadal dotykają oka;
  • włoski wokół oczu rosnące w kierunku gałki ocznej – źle przycięte lub pozostawione zbyt długie regularnie drażnią rogówkę;
  • nieprawidłowo rosnące rzęsy, np. distichiasis (dodatkowe rzęsy wyrastające z nieprawidłowych miejsc) czy trichiasis (włosy rosnące w kierunku oka);
  • ciała obce – drobinki piasku, kurz, trawy, paprochy dostające się pod powiekę, szczególnie po intensywnych spacerach czy zabawie na plaży.

Oko reaguje na takie drażnienie wzmożonym łzawieniem, mrużeniem i poczuciem dyskomfortu. Jeśli sytuacja powtarza się codziennie, łzy płyną niemal bez przerwy, a sierść pod oczami pozostaje stale wilgotna.

Stany zapalne i infekcje oczu u Shih Tzu

Łzawienie może być też efektem zapalenia spojówek lub innych infekcji oczu. U Shih Tzu, z ich predyspozycją do urazów rogówki i zaburzeń filmu łzowego, takie stany mogą rozwijać się łatwo i nawracać.

Do najczęstszych problemów należą:

  • bakteryjne zapalenie spojówek – objawia się zaczerwienieniem, obrzękiem spojówek, często gęstą, żółtawą lub zielonkawą wydzieliną oprócz łez;
  • wirusowe zapalenia – np. towarzyszące ogólnym infekcjom; wydzielina bywa bardziej wodnista, ale oczy są wyraźnie czerwone, a pies może mieć inne objawy chorobowe (apatia, gorączka, katar);
  • grzybicze lub drożdżakowe zakażenia – częściej jako wtórny problem w wilgotnym, ciągle podrażnionym środowisku wokół oczu.

W takich przypadkach same domowe płukanki nie rozwiążą problemu. Potrzebna jest diagnoza i ukierunkowane leczenie – najczęściej krople lub maści z antybiotykiem, lekami przeciwzapalnymi, czasem także preparaty łagodzące podrażnienie rogówki.

Alergie i czynniki środowiskowe nasilające łzawienie

Shih Tzu, jak wiele ras, może mieć tendencję do alergii: pokarmowych, wziewnych lub kontaktowych. Jednym z pierwszych objawów bywa właśnie wzmożone łzawienie oraz zaczerwienienie spojówek.

Do często spotykanych czynników należą:

  • pyłki roślin – trawy, chwasty, drzewa; sezonowo nasila się łzawienie, kichanie, świąd oczu i pyska,
  • kurz domowy i roztocza – szczególnie u psów spędzających dużo czasu w sypialni, na łóżku, w miękkich legowiskach,
  • dym papierosowy – podrażnia spojówki, prowadzi do łzawienia i częstego mrużenia oczu,
  • perfumy, spraye, detergenty – niektóre Shih Tzu reagują łzawieniem na odświeżacze powietrza, silne środki czystości, aerozole używane w pobliżu psa,
  • klimatyzacja i silny wiatr – wysuszają powierzchnię oka, wywołując reaktywne łzawienie.

Typowy scenariusz alergiczny: pies wiosną zaczyna częściej drapać pysk, łzawić, a jego oczy są delikatnie zaczerwienione. Po spacerach w wysokiej trawie objawy nasilają się, po deszczowych dniach – nieco słabną. Jeśli dodatkowo pojawia się świąd łap, uszu czy skóry, warto rozważyć alergiczne tło problemu i porozmawiać o tym z lekarzem.

Krótka historia z praktyki: zmiana otoczenia a łzawienie

Niektóre psy reagują na zmiany środowiskowe bardzo szybko. Przykładowo Shih Tzu mieszkający wcześniej w spokojnej okolicy po przeprowadzce do mieszkania przy ruchliwej ulicy zaczął łzawić niemal codziennie. Więcej spalin, pyłu zawieszonego w powietrzu, hałas, stres – wszystko to może wpływać na oczy. Po wprowadzeniu kilku prostych zmian: ograniczeniu otwartych okien w godzinach szczytu, regularnym przemywaniu oczu po spacerze i wyborze spokojniejszych tras – łzawienie znacznie się zmniejszyło.

Choroby oczu szczególnie częste u Shih Tzu, które objawiają się łzawieniem

Zespół suchego oka (KCS) – paradoks „sucho, a łzawi”

Paradoksalnie, jednym z częstych powodów łzawiących oczu u Shih Tzu jest tzw. zespół suchego oka (KCS – keratoconjunctivitis sicca). W tej chorobie gruczoły łzowe produkują za mało łez wodnistych albo łzy mają złą jakość. Oko jest niedostatecznie nawilżone, powierzchnia rogówki i spojówki wysycha, drażniąc zakończenia nerwowe.

Organizm reaguje próbą „ratowania sytuacji” poprzez produkcję gęstszej, śluzowej wydzieliny i czasowe zwiększenie łzawienia. Pies ma więc jednocześnie suche, podrażnione oko i wyraźną wydzielinę, która skleja powieki, zbiera się w kącikach i powoduje brązowe lub żółtawe naloty na sierści.

Typowe objawy KCS to:

  • mrużenie i wyraźny dyskomfort oka,
  • matowa, „ziarnista” powierzchnia rogówki,
  • gęsta, śluzowo-ropna wydzielina,
  • Dodatkowe choroby powierzchni oka powodujące łzawienie

    U Shih Tzu niemal każda choroba rogówki szybko „wychodzi” na wierzch właśnie w postaci łzawienia. Delikatna, mocno odsłonięta rogówka łatwo ulega uszkodzeniu, a pies zaczyna mrużyć oko, unikać światła i trzeć pysk łapą.

    Do częstych problemów należą m.in.:

  • owrzodzenia rogówki – mogą powstać po zadrapaniu włoskiem, gałązką na spacerze czy uderzeniu zabawką; pies nagle mocno mruży oko, pojawia się intensywne łzawienie, czasem światłowstręt;
  • erozje i mikrourazy rogówki – drobniejsze ubytki, które jednak bardzo bolą; oko jest „szkliście mokre”, pies bywa nerwowy przy próbie obejrzenia powieki;
  • przewlekłe zapalenie rogówki – np. w przebiegu niewyrównanego KCS; powierzchnia rogówki stopniowo matowieje, mogą pojawiać się przebarwienia, łzawienie jest stałym towarzyszem;
  • endotelialne choroby rogówki – zaburzenia jej uwodnienia, które u brachycefalicznych ras mogą prowadzić do obrzęku rogówki; wtedy oko wygląda jak „zamglone”, a łzawienie narasta.

Właściciel zwykle widzi jedynie to, że „oko łzawi i pies mruży”, ale pod tym prostym objawem może kryć się uszkodzenie wymagające pilnego leczenia. Zwłaszcza nagłe, jednostronne łzawienie po intensywnej zabawie czy spacerze jest sygnałem, by nie odkładać wizyty u lekarza.

Wady powiek a przewlekłe łzawienie

U niektórych Shih Tzu problem tkwi nie tyle w samym oku, co w powiekach. Ich nieprawidłowe ustawienie lub budowa sprawiają, że rogówka jest stale drażniona, a łzy płyną jak z kranu.

Najczęstsze wady to:

  • entropium – zawinięcie brzegu powieki do środka; rzęsy i włosy ocierają o rogówkę przy każdym mrugnięciu, co prowadzi do łzawienia, bólu i owrzodzeń;
  • ektropium – odwinięcie powieki na zewnątrz; spojówka jest odsłonięta, łatwo się wysusza i podrażnia, oko produkuje nadmiar łez jako odruch obronny;
  • nadmiar skóry wokół oczu – u niektórych osobników fałdy skórne dosłownie „wpychają” włosy w kierunku oka, które cały czas jest drażnione;
  • nieprawidłowa linia rzęs – czasem rzęsy rosną pod niewłaściwym kątem, nawet jeśli anatomicznie powieka wygląda dość poprawnie.

W takich sytuacjach żadne płukanki ani kosmetyki nie rozwiążą problemu na stałe. Owszem, można na chwilę złagodzić objawy, ale dopóki powieka ociera o rogówkę, organizm będzie odpowiadał łzawieniem. Często dopiero niewielki zabieg chirurgiczny przynosi wyraźną i trwałą poprawę.

Jaskra i wzrost ciśnienia w gałce ocznej

Jaskra u Shih Tzu nie należy do rzadkości, a jednym z pierwszych objawów – obok bólu – bywa wzmożone łzawienie. Wzrost ciśnienia w gałce ocznej drażni struktury oka, które reagują produkcją łez, mrużeniem i niechęcią do światła.

Typowy obraz: oko nagle wygląda na „większe”, czasem lekko wypukłe, białkówka jest mocno przekrwiona. Pies może stać się apatyczny, schować się w ciemniejszym miejscu, unikać dotyku w okolicy głowy. Takie sytuacje traktuje się jak nagły przypadek – nie chodzi już tylko o zacieki pod oczami, ale o ratowanie wzroku.

Dziedziczne i wrodzone problemy okulistyczne u Shih Tzu

Rasa ma również predyspozycje do różnych wrodzonych zaburzeń budowy oka, które pośrednio lub bezpośrednio powodują łzawienie. Nie zawsze da się im zapobiec, ale można wcześnie je wychwycić i prowadzić psa tak, by ograniczyć dyskomfort.

W praktyce spotyka się między innymi:

  • anomalia powiek i rzęs – dodatkowe rzęsy, nietypowy przebieg brzegu powieki, niewłaściwe domykanie się szpary powiekowej;
  • anomalia rozwójowa rogówki – np. ogniska słabszej struktury, które łatwiej ulegają uszkodzeniom;
  • niedorozwój lub nieprawidłowe położenie przewodów łzowych – kanaliki od początku są zwężone lub ułożone tak, że łzy trudniej spływają do jamy nosowej.

U szczeniąt takie problemy mogą długo uchodzić za „wrażliwe oczka, które trochę łzawią”. Tymczasem wczesna konsultacja okulistyczna pozwala ustalić, czy to kwestia pielęgnacji, czy faktycznie wady wrodzonej.

Szczeniak shih tzu z wysuniętym językiem i radosnym wyrazem pyska
Źródło: Pexels | Autor: Damir K .

Zatkane lub zwężone kanaliki łzowe – częsta przyczyna zacieków pod oczami

Jak działają kanaliki łzowe u psa

Łzy, które widzimy na sierści, w założeniu w ogóle nie powinny się tam pojawiać. U zdrowego psa większość z nich spływa przez kanaliki łzowe z wewnętrznego kącika oka do jamy nosowej. Stąd czasem wrażenie, że pies ma „katar”, gdy mocniej płacze – część łez po prostu wychodzi nosem.

U Shih Tzu ten system odpływu jest jednak mocno „ściśnięty” przez krótką kufę i spłaszczoną czaszkę. Kanaliki są delikatne, wąskie i dość kręte. Wystarczy niewielki obrzęk spojówki, mikrouraz czy urodzeniowo mniejsza średnica przewodu, aby przepływ łez został zaburzony.

Dlaczego kanaliki Shih Tzu tak łatwo się zatykają

U tej rasy nakłada się na siebie kilka czynników. Krótka kość nosowa, wypukłe oczy, ciasne przestrzenie między strukturami twarzoczaszki oraz skłonność do stanów zapalnych sprawiają, że kanaliki łzowe pracują na „podwyższonych obrotach”.

Do najczęstszych przyczyn ich zatkania lub zwężenia należą:

  • przewlekłe zapalenia spojówek – obrzęk i stan zapalny w okolicy ujść kanalików powodują, że łzy mają mniejszą „średnicę przejazdu”;
  • blizny po urazach – uderzenie w okolicę oka, zadrapania czy wcześniejsze zabiegi mogą prowadzić do zwłóknień zwężających światło przewodu;
  • osady, śluz, drobinki – przy gęstej wydzielinie i niedokładnym oczyszczaniu okolicy oka małe cząstki mogą stopniowo „zakorkowywać” ujście kanalika;
  • wrodzone zwężenie lub brak drożności – czasem problem istnieje od szczeniaka: oko wydaje się zdrowe, ale łzy od początku nie mają jak swobodnie odpływać.

Niekiedy opiekun widzi, że jedno oko ma wyraźnie mocniejszy zaciek, choć oba wydają się podobne. Bardzo często właśnie po tej stronie kanał łzowy jest bardziej zwężony lub całkowicie zatkany.

Objawy niedrożności kanalików łzowych

Codzienne „mokre policzki” to oczywisty sygnał, ale są też inne drobiazgi, które podpowiadają, że problemem jest właśnie odpływ łez:

  • łzawienie jest obecne niemal cały czas, niezależnie od pogody, aktywności czy pory roku,
  • zacieki są symetryczne lub stale silniejsze po jednej stronie,
  • w wewnętrznym kąciku oka często zbiera się gęstsza, lekko śluzowa wydzielina,
  • próby przemywania oczu pomagają tylko na krótko – sierść znowu szybko się moczy,
  • skóra pod okiem bywa lekko zaczerwieniona, a włosy twarde i skleja się je trudno rozczesać.

Nie ma tu zwykle dramatycznego bólu czy nagłego mrużenia, jak przy owrzodzeniu rogówki, ale problem jest przewlekły i uciążliwy. Właściciel często słyszy, że „taka uroda rasy”, choć w rzeczywistości istnieją sposoby, by poprawić drożność kanalików.

Jak weterynarz sprawdza drożność kanalików

Badanie drożności kanalików łzowych jest dla psa mało inwazyjne, choć wymaga chwili współpracy. Lekarz często zaczyna od prostego testu z barwnikiem – najczęściej fluoresceiną.

Procedura wygląda najczęściej tak:

  • do oka podaje się kroplę barwnika,
  • po kilku minutach sprawdza się, czy barwnik pojawił się w okolicy nozdrzy,
  • jeśli tak – przynajmniej częściowa drożność jest zachowana; jeśli nie – podejrzenie niedrożności rośnie.

W razie potrzeby wykonuje się także płukanie kanalików łzowych. Cienką kaniulą wprowadza się delikatnie płyn do ujścia kanalika w kąciku oka i obserwuje, czy wypłynie on nosem. Z perspektywy psa nie jest to zabieg przyjemny, ale zwykle dość krótki; często stosuje się znieczulenie miejscowe, a u bardzo wrażliwych lub nerwowych osobników lekkie uspokojenie.

Płukanie i udrażnianie kanalików – na czym polega pomoc

Jeśli problem stanowią zalegające osady czy śluz, samo przepłukanie kanalików potrafi zdziałać cuda. Łzy zaczynają odpływać lepiej, a intensywność zacieków w kolejnych dniach wyraźnie maleje.

Płukanie ma kilka celów:

  • mechaniczne usunięcie czopów śluzowych i drobinek,
  • ocenę faktycznej drożności – czy płyn przechodzi łatwo, czy napotyka opór,
  • zmniejszenie stanu zapalnego w przewodzie dzięki użyciu odpowiednich roztworów.

U niektórych Shih Tzu taki zabieg trzeba powtarzać co jakiś czas, zwłaszcza jeśli obecne są inne czynniki sprzyjające łzawieniu (np. alergie czy przewlekłe zapalenie spojówek). Inaczej mówiąc: udrażnianie kanalików nie zawsze jest „jednorazowym naprawieniem” problemu, ale bywa ważnym elementem szerszego planu leczenia.

Co jeśli kanaliki są zbyt wąskie lub wrodzenie niedrożne

Zdarza się, że nawet przy starannym płukaniu lekarz widzi, iż sam „tunel” jest zbyt wąski lub zarośnięty na pewnym odcinku. W takich sytuacjach możliwości są nieco bardziej ograniczone. Można:

  • okresowo płukać kanaliki, aby utrzymać choć minimalną drożność,
  • leczyć równolegle wszystkie stany zapalne oka i spojówek, by nie pogarszać sytuacji,
  • maksymalnie zadbać o higienę okolicy oczu, żeby ograniczyć wtórne podrażnienia skóry.

Istnieją również bardziej zaawansowane procedury chirurgiczne, jednak nie u każdego psa są one zasadne. Czasem – szczególnie u starszych Shih Tzu – leczenie koncentruje się na łagodzeniu objawów i ochronie skóry oraz sierści pod okiem, a nie na pełnym „przywróceniu fabrycznej drożności”.

Zacieki a stan skóry pod oczami

Przewlekłe łzawienie i problemy z kanalikami łzowymi prędzej czy później odbijają się na skórze. Wilgoć, porfiryny, bakterie i drożdżaki tworzą mieszankę, która dosłownie „przykleja się” do delikatnej okolicy oka.

U psów z jasnym futrem szczególnie dobrze widać:

  • zaczerwienienie i podrażnienie skóry,
  • drobne krostki lub złuszczanie,
  • miejscową bolesność przy dotyku lub czesaniu,
  • intensywny, nieprzyjemny zapach włosa pod okiem.

Jeśli Shih Tzu zaczyna uciekać przy próbie przetarcia pyszczka, kręci głową, piszczy – to znak, że okolica jest już naprawdę obolała. Wtedy poza leczeniem samego oka i kanalików niezbędna staje się delikatna pielęgnacja skóry, czasem z użyciem preparatów przeciwbakteryjnych lub przeciwgrzybiczych zaleconych przez lekarza.

Gdy „tylko” estetyka przeradza się w problem zdrowotny

Na początku właściciel zwykle martwi się głównie wyglądem – białe Shih Tzu z rdzawymi ścieżkami pod oczami robi wrażenie wiecznie zapłakanego. Z czasem jednak okazuje się, że za estetyką stoi coś więcej: przewlekłe łzawienie, niedrożne kanaliki, nawracające stany zapalne skóry.

Dobrym sygnałem ostrzegawczym jest moment, gdy opiekun zauważa, że przebarwione włosy stają się twarde jak drut, a skóra pod nimi wygląda na „zmęczoną”. To już nie jest drobiazg, który da się zignorować. Organizm psa jasno pokazuje, że miejsce to wymaga zarówno porządnej diagnostyki okulistycznej, jak i codziennej, troskliwej opieki przy każdym myciu pyska czy czesaniu.

Codzienna pielęgnacja oczu Shih Tzu – co naprawdę ma znaczenie

Delikatne oczyszczanie zamiast „szorowania”

Przy łzawiących oczach ręka aż sama sięga po wacik. Problem zaczyna się wtedy, gdy każde przetarcie jest zbyt mocne, a używany płyn szczypie oczy albo podrażnia skórę. Delikatność to tutaj słowo klucz.

Najlepiej sprawdza się codzienny, łagodny rytuał zamiast rzadkiego, ale intensywnego „szorowania policzków”. W praktyce wygląda to tak:

  • używanie miękkich, niestrzępiących się płatków lub gazików zamiast chusteczek kuchennych czy ręczników papierowych,
  • sięgnięcie po roztwory przeznaczone do okolic oczu zwierząt (bez alkoholu, perfum, olejków eterycznych),
  • przecieranie od zewnętrznego kącika do wewnętrznego, żeby nie wpychać brudu w kierunku ujścia kanalika,
  • niezbyt długie „moczenie” włosa – skóra ma być oczyszczona, a nie rozmiękczona jak po kąpieli.

Jeśli pies kojarzy mycie oczu z bólem, zaczyna się bronić, wyrywać, a wtedy łatwo o przypadkowe zadrapanie. Dobrze jest połączyć to z czymś przyjemnym – smakołykiem, krótką zabawą. Po kilku dniach większość Shih Tzu podchodzi już z pewną rezygnacją, ale bez paniki.

Przycinanie włosów wokół oczu – bezpieczeństwo przede wszystkim

Długi włos Shih Tzu jest piękny, ale w okolicy oczu potrafi być prawdziwą zmorą. Pojedynczy, ostry kosmyk drażni spojówkę jak rzęsa, która wpadła nam do oka – niewiele trzeba, żeby zaczęło się przewlekłe łzawienie.

Dlatego kluczowe jest regularne, staranne skracanie włosków w okolicy oczu. Można robić to u groomera albo w domu, ale kilka zasad zawsze zostaje tych samych:

  • nożyczki z tępymi końcówkami, najlepiej przeznaczone do okolic oczu,
  • cięcie przy dobrze oświetlonym miejscu, z głową psa pewnie podtrzymaną,
  • krótkie, ostrożne ruchy – lepiej ścinać mniej, a częściej, niż „za jednym zamachem”,
  • unikanie kierowania ostrza bezpośrednio w stronę gałki ocznej – niefortunny ruch psa wystarczy, by doszło do urazu.

Niektórzy opiekunowie decydują się na mały kucyk lub spinkę, by odciągnąć grzywkę od czoła. To też pomaga, o ile gumki nie są zbyt ciasne, a skóra pod nimi nie ulega odparzeniom.

Czy „płyny na zacieki” naprawdę działają?

Na rynku jest mnóstwo preparatów obiecujących „zlikwidowanie brzydkich zacieków”. Kuszące, prawda? Tyle że żaden kosmetyk nie naprawi niedrożnego kanalika ani nie usunie entropium. Może natomiast:

  • pomóc w delikatniejszym usuwaniu zaschniętej wydzieliny,
  • ograniczyć namnażanie bakterii i drożdżaków na sierści,
  • zmniejszyć podrażnienie skóry pod oczami.

Jeśli skóra jest zdrowa, bez ran i nadżerek, można z takich preparatów korzystać, zwłaszcza jako uzupełnienie leczenia zaleconego przez lekarza. Gdy jednak okolica jest już czerwona, spękana, bolesna – każdy dodatkowy specyfik może bardziej przeszkadzać niż pomagać. Wtedy w pierwszej kolejności potrzebne jest leczenie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne, a kosmetyka schodzi na dalszy plan.

Shih Tzu stojący na zielonym trawniku w słońcu
Źródło: Pexels | Autor: Meral YALÇIN

Środowisko, alergie i dieta – czynniki, które łatwo przeoczyć

Dom pełen kurzu i dymu a łzawiące oczy

Czasem Shih Tzu wychodzi z gabinetu z prawidłowym badaniem oka, a mimo to łzy lecą jak wcześniej. Co wtedy? Zwykle warto przyjrzeć się otoczeniu psa. Oczy działają trochę jak czujnik jakości powietrza – reagują na:

  • dym papierosowy, świece zapachowe, kadzidła,
  • intensywne środki czystości używane przy podłodze, gdzie pies najczęściej leży,
  • nadmiar kurzu i roztoczy w legowisku, dywanach, zasłonach,
  • spraye do sierści, perfumy czy dezodoranty rozpylane tuż obok psa.

Prosty test? Przez kilka tygodni wyeliminować możliwie wszystkie „drażniące” substancje, częściej prać legowisko w łagodnym detergencie, a przy sprzątaniu wybierać raczej mop dobrze wypłukany w samej wodzie niż silnie pachnące płyny. Jeśli łzawienie choć trochę się zmniejsza – ciało psa właśnie dało odpowiedź.

Alergie – kiedy problem wychodzi poza same oczy

Shih Tzu, jak wiele ras małych i brachycefalicznych, miewa skłonność do alergii. U jednego psa będzie to głównie drapanie łap, u innego – właśnie przewlekle podrażnione oczy i cieknący nos.

O nadwrażliwości często świadczą:

  • jednoczesne kichanie, świąd pyska, ocieranie głową o dywan,
  • zaczerwienienie nie tylko spojówek, ale i skóry na pysku, w okolicy uszu,
  • sezonowość objawów – wyraźne nasilenie w okresie pylenia roślin,
  • reakcje po kontakcie z konkretnym czynnikiem (nowe legowisko, żwirek, kosmetyk).

W takich sytuacjach pomocne bywa leczenie przeciwalergiczne (krople, tabletki), ale też w miarę możliwości unikanie wyzwalacza. Dla jednego psa będzie to trawa na konkretnym skwerze, dla innego – kurz w domu. Bez tego łzy będą wracać jak bumerang.

Czy karma ma wpływ na zacieki pod oczami?

Wpływ diety na zacieki bywa czasem przeceniany, ale nie można go całkiem zignorować. U części psów zmiana karmy na inną, lepiej tolerowaną, skutkuje poprawą stanu skóry, a przez to mniejszą skłonnością do wtórnych podrażnień pod oczami.

Najczęściej rozważa się:

  • przejście na karmę o prostszym składzie, bez nadmiaru sztucznych barwników i aromatów,
  • dietę hipoalergiczną przy podejrzeniu alergii pokarmowej,
  • odstawienie ludzkich przekąsek – serów, wędlin, słodyczy, które mogą zaostrzać stan zapalny w organizmie.

Jeżeli Shih Tzu oprócz łzawienia ma też nawracające problemy skórne, świąd, luźne stolce, rozmowa o żywieniu staje się obowiązkowym elementem wizyty. To nie jest cudowny sposób na zacieki, ale ważny puzzel w całej układance.

Kiedy łzawienie u Shih Tzu wymaga pilnej wizyty u lekarza

Sygnały alarmowe, których nie wolno „przeczekać”

Przewlekle wilgotne oczy i brązowe zacieki same w sobie rzadko są stanem nagłym. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy nie ma sensu czekać z wizytą „do jutra” czy „do weekendu”. Szczególnie niepokoją:

  • nagłe, silne mrużenie jednego oka,
  • intensywne pocieranie pyska łapami lub o podłogę,
  • mętna, biała lub krwista wydzielina zamiast przejrzystych łez,
  • wyraźne zmętnienie rogówki („mleczne” oko),
  • obrzęk powiek, oko jakby „wypychało” się z oczodołu,
  • zmiana koloru białkówki na intensywnie czerwoną, przekrwioną.

W takich momentach przestajemy zastanawiać się nad kosmetyką zacieków, a myślimy o ratowaniu wzroku. U Shih Tzu nawet drobne z pozoru urazy rogówki potrafią w kilka godzin zamienić się w głębokie owrzodzenie.

Różnica między „codziennym łzawieniem” a ostrym stanem zapalnym

Dla opiekuna granica bywa niejasna: pies zawsze ma mokre oczy, więc kiedy to już za dużo? Pomaga prosty schemat myślenia:

  • jeśli łzy są przeźroczyste, pies zachowuje się normalnie, nie mruży oka, pozwala się dotknąć – mówimy raczej o przewlekłym problemie,
  • jeśli w ciągu kilku godzin pojawia się wyraźna zmiana zachowania (pies chowa się, nie chce jeść, broni głowy) i oko wygląda inaczej niż zwykle – to sygnał ostrzegawczy.

W gabinecie często widać różnicę między opiekunem, który przyszedł „skonsultować zacieki”, a tym, który pojawia się z psem przytulonym do klatki piersiowej, bo „coś nagle stało się z okiem”. W drugim przypadku każda godzina zwłoki działa na niekorzyść Shih Tzu.

Długofalowe podejście – jak żyć z psem, który „z natury” ma mokre oczy

Realne oczekiwania wobec leczenia

U wielu Shih Tzu uda się zmniejszyć łzawienie, poprawić drożność kanalików i stan skóry, ale rzadko można obiecać, że pies już nigdy nie będzie miał wilgotnych oczu. To trochę tak, jakby oczekiwać, że ktoś z wrodzonym krzywym przegrodą nosową przestanie na zawsze pociągać nosem.

Dlatego plan postępowania zwykle zakłada:

  • zidentyfikowanie głównych przyczyn (wady powiek, niedrożne kanaliki, alergie, infekcje),
  • leczenie tego, co można realnie poprawić – zabiegi chirurgiczne, płukanie kanalików, terapia przeciwzapalna,
  • ustalenie codziennej rutyny pielęgnacyjnej, możliwej do utrzymania przez właściciela,
  • okresowe kontrole, bo problem ma tendencję do nawracania.

Najbardziej zaskakujące dla opiekunów bywa to, że stan oczu potrafi zmieniać się falami – raz jest gorzej (np. w okresie pylenia), potem wyraźnie lepiej. Obserwacja i notowanie takich „epizodów” bardzo pomaga lekarzowi dobrać leczenie.

Współpraca z groomerem i lekarzem – duet idealny

Shih Tzu to rasa, przy której opiekun często bywa w dwóch miejscach: u weterynarza i u groomera. Dobrze, gdy te dwie osoby „grają do jednej bramki”. Jak to może wyglądać w praktyce?

  • lekarz opisuje, jak bardzo wrażliwe są oczy psa, czy są po zabiegu, czy występują choroby przewlekłe,
  • groomer dostosowuje technikę strzyżenia – skraca włosy tak, by nie drażniły oczu, unika ostrych kosmetyków w tej okolicy,
  • jeśli groomer zauważy nagłe pogorszenie (ropna wydzielina, silne zaczerwienienie), informuje właściciela, że trzeba szybciej odwiedzić lekarza.

Czasem to właśnie dobry groomer jako pierwszy zauważa, że jedno oko zaczęło wyglądać inaczej niż zwykle. Dla Shih Tzu, który spędza na stole pielęgnacyjnym regularnie czas, to dodatkowy „system wczesnego ostrzegania”.

Podejście psychiczne – spokój zamiast frustracji

Łzawiące oczy potrafią frustrować, zwłaszcza gdy opiekun ma w głowie obraz katalogowego, śnieżnobiałego Shih Tzu bez ani jednej plamki. Tymczasem prawdziwe życie to bieganie po trawie, zakopywanie nosa w kocu i niewielkie zacieki, które wracają mimo starań.

Wielu właścicieli odkrywa po czasie, że kluczem jest złoty środek: tyle pielęgnacji i leczenia, ile rzeczywiście poprawia komfort psa, ale bez obsesyjnego mycia i ciągłego szorowania policzków. Gdy głównym celem staje się zdrowie oczu i dobra kondycja skóry, a estetyka schodzi na drugie miejsce, codzienność z Shih Tzu staje się znacznie spokojniejsza – zarówno dla psa, jak i dla człowieka.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Dlaczego Shih Tzu tak często łzawią i mają brązowe zacieki pod oczami?

Shih Tzu ma dużą, wypukłą gałkę oczną i płytkie oczodoły. Oko jest słabiej „schowane” w czaszce, szybciej wysycha i łatwiej się podrażnia, więc organizm broni się produkcją większej ilości łez. Dodatkowo włosy z grzywki i wokół oczu bardzo łatwo wpadają do oka i drażnią rogówkę – to kolejny bodziec do łzawienia.

Brązowy kolor grudek i zacieków to efekt obecności porfiryn w łzach. Gdy łzy długo zalegają na sierści, te związki utleniają się i barwią włos na rudo, miedziano lub ciemnobrązowo. U jasnych Shih Tzu widać to znacznie mocniej niż u psów ciemnych.

Kiedy łzawiące oczy u Shih Tzu są jeszcze „normą rasy”, a kiedy trzeba iść do weterynarza?

Za w miarę fizjologiczne można uznać lekkie, okresowe łzawienie: delikatnie wilgotna sierść po spaniu, drobne cienie w kącikach, brak bólu i mrużenia. Oko jest wtedy przejrzyste, białka nie są intensywnie czerwone, a pies biega, bawi się i nie trze pyska o dywan.

Do lekarza trzeba jechać, jeśli:

  • sierść pod oczami jest stale mokra, klejąca, pojawia się przykry zapach,
  • zacieki robią się coraz szersze, ciemniejsze, skóra pod nimi jest zaczerwieniona lub „łysa”,
  • oko jest zaczerwienione, spuchnięte, pies je mruży, ucieka przed światłem, drapie okolice oczu,
  • pojawiła się gęsta, śluzowa, żółta lub zielona wydzielina.

Jeśli masz wątpliwości, lepiej pokazać psa okulistycy weterynaryjnemu wcześniej niż za późno – urazy rogówki u Shih Tzu potrafią rozwijać się bardzo szybko.

Jak domowo dbać o oczy Shih Tzu, żeby ograniczyć łzawienie i zacieki?

Podstawą jest codzienna, spokojna pielęgnacja. Włosy z grzywki powinny być spięte gumką albo krótko przycięte tak, by nie dotykały powierzchni oka. Włoski pod oczami lepiej skracać regularnie, delikatnymi nożyczkami o zaokrąglonych końcach lub u groomera, który zna specyfikę tej rasy.

Okolicę oczu można przemywać raz–dwa razy dziennie jałowym gazikiem zwilżonym solą fizjologiczną lub specjalnym płynem do higieny oczu dla psów. Ruch wykonuj od zewnętrznego kącika do wewnętrznego, bez pocierania na siłę. U wielu Shih Tzu już sama poprawa higieny i fryzury znacznie zmniejsza widoczność zacieków.

Czy brązowe zacieki pod oczami Shih Tzu zawsze oznaczają chorobę?

Niekoniecznie. U tej rasy niewielkie zacieki to często efekt „urody” – połączenia budowy czaszki, wypukłych oczu i jasnej sierści. Jeśli są delikatne, nie powiększają się, skóra pod futrem jest zdrowa, a pies nie okazuje dyskomfortu, zwykle wystarczy systematyczna pielęgnacja.

Alarmem jest dopiero sytuacja, gdy zacieki szybko ciemnieją, rozszerzają się i towarzyszy im świąd, zaczerwienienie, brzydki zapach czy nawracające infekcje spojówek. Wtedy brązowy ślad jest bardziej objawem przewlekłej wilgoci i stanu zapalnego niż tylko „kolorystycznym problemem”.

Jak odróżnić zwykłe łzy od infekcji oka u Shih Tzu?

Przy fizjologicznym łzawieniu wydzielina jest wodnista, przezroczysta, pojawia się okresowo i nie towarzyszy jej silne zaczerwienienie. Pies może mieć lekko wilgotną sierść pod okiem, ale nie mruży powiek, nie drapie pyska, zachowuje się normalnie.

Przy infekcji (np. bakteryjnym zapaleniu spojówek) wydzielina staje się śluzowa, żółta lub zielonkawa, pojawiają się „gluty” w kącikach oczu, spojówki są czerwone i obrzęknięte. Pies może unikać światła, ocierać pyszczek o meble, a niekiedy dochodzą inne objawy – osowiałość, gorączka, kichanie. Taka sytuacja wymaga konsultacji i zazwyczaj leczenia kroplami lub maścią.

Czy jasny kolor sierści sprawia, że Shih Tzu ma „gorszy” problem z oczami?

Sam problem z oczami nie musi być większy, ale jest znacznie bardziej widoczny. Na białej czy kremowej sierści nawet mała ilość porfiryn z łez daje wyraźny rudy lub brązowy ślad. U czarnego czy ciemnego Shih Tzu ten sam poziom łzawienia może pozostać prawie niewidoczny.

W praktyce właściciele jasnych psów szybciej zauważają kłopot i częściej szukają pomocy – co akurat działa na plus. Widoczny zaciek oznacza, że sierść w tym miejscu jest regularnie mokra, a to zawsze zwiększa ryzyko podrażnień i nadkażeń skóry, niezależnie od umaszczenia.

Czy można całkowicie pozbyć się zacieków pod oczami u Shih Tzu?

U wielu Shih Tzu da się je bardzo ograniczyć, ale całkowite zniknięcie zacieków bywa trudne, bo predyspozycja do łzawienia wynika z samej budowy głowy i oka. Dużo zależy od tego, jaka jest główna przyczyna – czy to „tylko” mechaniczne podrażnienie włosami, czy np. zwężony kanalik łzowy, przewlekłe zapalenie spojówek albo alergia.

Najlepsze efekty daje połączenie kilku działań: dobrej pielęgnacji włosa, codziennej higieny oczu, leczenia ewentualnych stanów zapalnych i kontroli ogólnego zdrowia (np. alergii, problemów stomatologicznych). Właściciele często zauważają, że po wprowadzeniu tych zmian zacieki stają się jaśniejsze, krótsze i znacznie mniej rzucają się w oczy.

Najważniejsze wnioski

  • Shih Tzu ze względu na brachycefaliczną budowę czaszki ma duże, wypukłe oczy w płytkich oczodołach, które łatwo się przesuszają i podrażniają, dlatego rasa z natury częściej łzawi.
  • Gęsta sierść wokół oczu, na kufie i w grzywce, jeśli nie jest regularnie podcinana lub upinana, wpada do oczu, drażni rogówkę i dodatkowo nasila łzawienie oraz zaczerwienienie.
  • Lekkie, okresowe łzawienie z delikatnymi cieniami pod oczami (zwłaszcza po śnie, wietrze czy kurzu) można uznać u Shih Tzu za zjawisko zbliżone do normy, o ile oczy są przejrzyste, a pies nie odczuwa dyskomfortu.
  • Stała mokra sierść pod oczami, wyraźne rdzawe/brązowe zacieki, gęsta wydzielina, mrużenie oczu, obrzęk czy intensywne drapanie pyska są sygnałem problemu wymagającego konsultacji z lekarzem weterynarii, najlepiej okulistą.
  • Łzy zawierają porfiryny, które po dłuższym kontakcie z sierścią utleniają się i nadają jej rdzawo-brązowy kolor; im dłużej włos pod okiem pozostaje mokry, tym ciemniejsze i bardziej rozległe stają się zacieki.
  • Wilgotne, ciepłe środowisko pod oczami sprzyja rozwojowi bakterii i drożdżaków, co prowadzi do nieprzyjemnego zapachu, podrażnienia skóry, a nawet wtórnych stanów zapalnych – to błędne koło: więcej łez, więcej wilgoci, więcej podrażnień.